| |
Odpowiedź na komentarz Michała Wybieralskiego
„Tolerancji nie uczyła mnie szkoła”
zamieszczony w Gazecie Wyborczej w dniu 28.03.2009 r.
W czasie, kiedy pan Wybieralski był
uczniem naszej szkoły (Gimnazjum nr 24 w Poznaniu), na
skutek reformy oświaty, do pierwszej klasy nowo
tworzonego gimnazjum przyjęta została, utworzona jeszcze
w szkole podstawowej, czternastoosobowa klasa
integracyjna.
Uczyło się w niej się pięciu uczniów z
orzeczeniem o upośledzeniu w stopniu lekkim.
Z tą grupą lekcje prowadził pedagog z odpowiednimi
kwalifikacjami, realizujący z dziećmi program szkoły
specjalnej. Celem integracji zespołu klasowego zajęcia z
informatyki, religii, plastyki, muzyki, wychowania
fizycznego realizowane były wspólnie. Cała piętnastka
uczestniczyła również we wszystkich imprezach klasowych
i szkolnych. Jak pan Wybieralski wyobrażał sobie
realizację materiału z matematyki, fizyki czy chemii,
zgodnie z dwiema różnymi podstawami programowymi, przez
dwie grupy uczniów, nauczanych przez dwóch nauczycieli w
jednej sali lekcyjnej? Przecież uczniowie z orzeczeniem
pisali egzamin gimnazjalny inny niż reszta kolegów (
egzamin dla uczniów szkół specjalnych). O efektywności
takiej organizacji pracy z młodzieżą świadczy fakt, że
nasi uczniowie napisali ten egzamin najlepiej w
Poznaniu.
Pan Wybieralski pisze, że uczniowie z
innych klas wołali za nimi – uczniami klasy
integracyjnej – „nienormalni”. My nauczyciele pamiętamy
też, że uczniowie tej klasy (z uczniem Wybieralskim
włącznie) nazywali „pieszczotliwie” swoich pięciu
kolegów „Einsteinami”.
Nie pozwalaliśmy na to, stanowczo reagowaliśmy na każde
takie zachowanie.
W następnych latach, podczas kolejnego naboru uczniów do
naszego gimnazjum rodzice innych dzieci z orzeczeniem o
upośledzeniu, byli niepocieszeni, dowiadując się, że
szkoła nie będzie miała możliwości utworzenia nowej
klasy integracyjnej. Próbowali nawet interweniować w tej
sprawie w Kuratorium, podkreślając świetną pracę
nauczycieli i atmosferę stworzoną przez nasze gimnazjum
dla skutecznej nauki i integracji młodzieży. Pani
Dyrektor gotowa była utworzyć tego typu klasę, ale
decyzją Urzędu Miasta wszystkie dzieci z orzeczeniami
o upośledzeniu w stopniu lekkim zostały skierowane do
Gimnazjum nr 27 z oddziałami integracyjnymi.
Pan Wybieralski w swoim komentarzu ogłasza
również, że Gimnazjum nie potrafiło wychowywać go w
duchu tolerancji. Mamy na ten temat inne zdanie. Na
potwierdzenie naszych racji, przytoczymy kilka faktów. W
2001 roku uczeń Michał Wybieralski, wraz z kolegami z
swojej i innych klas, nakręcił etiudę filmową pt.
„Zewnętrzna metamorfoza” – obraz poświęcony
nietolerancji. Film powstał dzięki współpracy Gimnazjum
nr 24 z Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu. Był
nagradzany. Zwyciężył w konkursie Civis 2002, którego
współorganizatorem była Fundacja „Krzyżowa” Dla
Porozumienia Europejskiego. Okazał się najlepszy w
kategorii filmów polskich. W uzasadnieniu werdyktu
organizatorzy konkursu napisali między innymi:
„Zewnętrzna matamorfoza w pełni wpisuje się w tematykę
konkursu, którego cel to promocja tolerancji[...]
Dziękujemy państwu (nauczycielom Gimnazjum nr 24 w
Poznaniu) za wsparcie młodzieży w poszukiwaniu
atrakcyjnych form realizacji tego zadania.” Dla
ścisłości należy dodać, że nad artystyczną stroną tego
filmowego projektu czuwał profesjonalny reżyser –
Stanisław Jędryka (m.in. Podróż za jeden uśmiech,
Wakacje z duchami, Stawiam na Tolka Banana), a jednym
z trzech autorów scenariusza i reżyserem, nazwijmy
umownie „młodzieżowym” był,
tu niespodzianka – Michał Wybieralski.
Następstwem zwycięstwa zewnętrznej
metamorfozy w Civis 2002, było zgłoszenie etiudy przez
Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu do konkursu Civis –
European Youth Video Award.
W grudniu 2002 r. sześciu uczniów – najbardziej
zaangażowanych w pracy nad projektem filmowym ( w tym
gronie również uczeń Michał Wybieralski) zostało
zaproszonych na międzynarodowe spotkanie do Brukseli.
Fundatorem wyjazdu była berlińska organizacja RAA
(zajmująca się zjawiskami rasizmu, ksenofobii i ...
nietoletancji). (relacja
internetowa >>)
Uczestnicy spotkania oglądali filmy nakręcone przez
rówieśników – obywateli wielu państw Europy. Brali
udział w warsztatach, na których poruszali, a jakże,
problem nietolerancji. Laureatem konkursu Civis -
European Youth Video Award (2002) został Holender Johna
Kon Kelei, który w swoim filmie opowiedział o sobie i
swojej ucieczce z ogarniętego wojną Sudanu. Zewnętrzna
metamorfoza otrzymała wyróżnienie. Minęło prawie siedem
lat. Pan Michał Wybieralski, komentując artykuł
zamieszczony w Gazecie Wyborczej stwierdza: „tolerancji
nie uczyła mnie szkoła” (patrz Gimnazjum nr 24).
Wyżej wymienione fakty dobitnie świadczą o
tym, iż Gimnazjum nr 24 w Poznaniu,
do którego uczęszczał, podjęło takie działania. Obok
zwykłej rutyny szkolnej były to również lekcje
niekonwencjonalne, które nie każda placówka oświatowa
swoim uczniom proponowała. Dzisiaj pan Wybieralski
twierdzi, że z tych działań nie skorzystał. Trudno.
Może o wszystkim zapomniał lub przeszedł wewnętrzną
metamorfozę. Szkoda...
Dyrekcja Gimnazjum nr 24 i nauczyciele dawnej klasy
integracyjnej
|
|